Disecta Membra
Jak sądzicie czy nowy album brytjskiej grupy heavy- metalowej będzie hitem czy zwróci się ku komercji?
Osobiście wierzę w Judasów i ich talent a chciałbym poznać wasze zdanie na temat zespołu i jego przyszłości
Nie myśle że nie ma szans żeby taka legenda jak Judas Priest chyliła sie ku komercji,skoro juz istnieją ponad 30 lat i nadal grają heavy metal.Nie wiem wogóle skąd Ci to przyszło do głowy:D A poza tym to dlaczego nikt sie nie wypowiada tu na temat tego kultowego zespołu?i nie mówcie mi że tak nie jest...
Dzudasi jakos nigdy tab bardzo mnie interesowali moze to ze względu tych ciuchów:D, ale wykonuja oni jedna z moich ulubionych piosenek "BREAKING THE LAW" i za to im chwała.
i po premierze juz dawno, opinii brak...wedlug mnie troche jednak zwrocili sie w strone komercji, nie przestajac grac swojej muzyki. Dlaczego? Bo widze, ze ostatnio zapanowala jakas moda na concept albumy i orkiestracje. Mimo iz album swietny, to draznia te klawisze..tak jakby nie bylo ich stac na zywych muzykow, co zabrzmialoby o wiele lepiej. Judasi pobili wszystko Painkillerem i chyba nie da sie juz stworzyc czegos lepszego niz to arcydzielo, AoR byl wierna kontynuacja, ale widac zmiane kierunku, pewne jest, ze nigdy nie zejda ponizej pewnego poziomu
jedną z płyt , która mnie porusza to British steel....
słuchałem oczywiscie inne z najnowsza włącznie , ale ostatnia nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia..ot zagrali....
mam wrażenie, ze zagrali na siłe, brak im juz pary.....dlatego wg mnie ich album nijaki....
nie brak im pary, tego jestem pewien, bo widzialem ich z kilku metrow w Ostravie. Byli w swietnej formie, a Prophecy i Death wypadly bardzo dobrze nawet w towarzystwie Metal Gods i innych klasykow. Marzy mi sie koncertowe dvd z tej trasy. Faktem jest, ze plyta nie jest tak dobra jak chociazby AoR, ale to tez zupelnie inna plyta. Angel byl jakby nie patrzec kontynuacja Painkillera, ktory mial po tych kilkunastu latach znowu powalic wszystkich na kolana i nawet im sie to udalo, chociaz wiadomo, ze to nie to samo, ale powrot byl udany. Nostradamusa sie przyjemnie slucha w nocy, oprawa graficzna tez jest bardzo dobra, chociaz ogolnie nie trawie grafiki komputerowej na okladkach. Ponizej pewnego poziomu nie zejda, a mam nadzieje, ze jeszcze wzniosa sie do gory