Disecta Membra
Dobra , więc będę pisać w częściach (po 7 stron zszytowych) a wy oceniajcie :P za różne błędy sorry ale będę pisać speedem
Dobra , press start :D
Dawno temu , w czasach kiedy na świecie żyły jeszcze smoki i inne stwory , w czasach , w których skończyły się już krwawe wojny , a zło schowło ię do jam i pieczar , żył sobie dron.
Drony były to stwory posiadające skrzydła.Ciało miały podobne do człowieka , lecz były nieco mniejsze. Lubiły one nosić ubrania ze skóry.Drony dobrze posługiwały się magią.Najczęściej atakowały z powietrza , z tąd wzięła się ich nazwa , bo atakowały niczym smoki , a wjęzyku ludzi-elfów (mieszkają oni na terenach znanych Ci jako Anglia) smok znaczy Dragon.
Wracając do naszego drona , nazywał się on Kalim Roog.Mieszkał on w ładnie urządzonej chatce na południu Kraju Słońca znanym Ci jako południowa Europa.
W tamtych czasach świat był nieco inny.Wcale nie wyglądał tak jak opisują go książki , lecz podobnie. Kontynent znany Ci jako Azja dryfuje na Oceanie Spokojnym (już wtedy była ta nazwa) , Czarne Kraje , czyli Afryka jest na miejscu Azji a Kraina Smoków i Orkowa pustynia czyli obie ameryki łączą lądem Kraj Słońca i Równiny Burz.
Kalim mieszkał w dostojnej chatc , w mieście zwanym Mekropolią.Miasto to nazywało się tak , bo podobno w podziemiach tego miasta żyją Nekromanci.
Trzeba wyjaśnić , że nekromanta to człowiek , który wskrzesza zmarłych , a Nekromanci to stowarzyszenie nekromantów , którzy pozostają w ukryciu.
Pewnego pięknego ranka Kalim wyszedł na dwór , aby kupić kilka owoców. Idąc miastem zauważył biały papirus zwisający ze straganu z warzywami. Przeczytał na nim:
"Poszukiwany jest człowiek na wyprawę do Orkowej Pustyni. Najlepiej aby miał doświadczenie"
Oczywiście słowo człowiek trzeba rozumieć bardzo wszechstronnie.
Kalim zapytał sklepikarza:
-Co to za papirus? Kto go tu powiesił?
-O czym ty mówisz?-zapytał sklepikarz
-O tym papirusie!
-Przecież tu nic nie ma.
Kalim spojrzał na papirus.Tym razem pisało tam:
"Tylko ty to widzisz"
-Gdzie mam się udać, aby odpowiedzieć na ofertę?
"Twój dom"
Kalim stał chwilę , a potem zawrócił do siebie do domu.
W domu nie zobaczył niczego niezwykłego , usiadł na kanapie i zaparzył sobie herbatę.
Następnego dnia obudziło go pukanie do drzwi.Do domu wpadł krasnolud , elf i człowiek.
-Eee...Witajcie.Czy to wasze ogłoszenie widziałem?
-Panie Roog , to właśnie nasze ogłoszenie pan widział.-powiedział elf.
CDN
Ależ jam okrutny! Ha , ha , ha :P
Strasznie okrutny jesteś :P
może być :>
W poprzednim odcinku:
Download: Rapidshare, Hotfile, Megaupload, Przeklej i Inne http://nedds.pl/index.php?showtopic=92226&view=findpost&p=258431 Download bez limitów
[start intro]
[end intro] :P
-A może się przedstawicie?
-Jestem Zugard , witaj!-powiedział krasnolud
-Jam jest Willot-powiedział człowiek
-A ja jestem Elen-rzekł elf
-To może wejdziecie?
Goście weszli do domu , a Kalim zagotował im herbatkę , gdy znów zapukano do drzwi.
-To pewnie Ori
Kalim otworzył drzwi i dod domu wszedł krasnolud.
-Ori, do usług.
Może znasz go z książki pt. "Hobbit" , był to krasnolud mocnej krwi , więc dobrze znósł wojnę pod Samotną górą.Mieszkał on w górach na północy Słonecznych Krajów , znanych ci jako Alpy.
-Witaj , może się przyłączysz?
Ori zasiadł obok przyjaciół.Siedzieli oni i rozmawaili o dawnych czasach , gdy Kalim wkońcu syptał:
-A co z wyprawą?
-W sumie to jedziemy do Czarnego Boru , do kopalni fűrru , odebrać pewien artefakt.
-Mogę jechać z wami?
-Nawet musisz!
-A więc się pakuję , zostajecie u mnie?
-Tak-powiedział elf
Kalim poszedł się pakować , a krasnoludy , elf i człowiek poszli do pokoju gościnnego.
Następnego ranka wyruszyli w podróż.Willot pokazywał im różne sztuczki magiczne , a Elen uczył Kalima posługiwać się włucznią na koniu. Droga była prosta i przyjemna.
Wieczorem zjechali na pobocze i rozbili obóz.Gdy spali , Kalima obudził szmer. Rozglądał się , ale nic nie widział.Obudził szybko Elena.Obai skradali się po cihcu w stronę lasu.Kiedy schowali się za krzakiem , Elen zobaczył przy rozpalonym ognisku dwa mroczne elfy.Wiedział on, że ta rasa elfów jest bardzo agresywna.Wysłał Kalima , aby obudził resztę , a sam wszystko obserwował.
Nagle ktoś zarzucił worek z włukna na Elena , agdy przyszła reszta , ich terz uwięziono.
Wieziono ich bardzo długi , a gdy się obudzili , ujrzeli , że są w lochach. Całość lochów pokrywała nieprzenikniona cimność.
Nagle z daleka ujrzeli światło.Światło było coraz bliżej i bliżej , aż dotarło do nich.
-Witajcie , jestem Borg-zabrzmiał niski błos
-Witaj-rzekł Ori-Czemu nas więzicie?
-Przywiozły was tu mroczne elfy. Więc to nie one nas więżą?
-Nie , przywieziono do nas całą czwórkę.
-Zaraz , przecież było nas pięciu!-wybuchnął Elen
-Wiem , że wtedy wpadliście w zasadzkę.Gdy ws przywieziono , mieliście zostać niewolnikami , ale Sauron...Znczy nasz król , rozpoznał Willota Walecznego i mieliśmy was ugościć , a u nas te lochy są dla bogaczy.
-A kto zastawił na nas zasadzkę?
-Nikt inny jak Zugard!
-Możemy rozmawaić z waszym królem?
CDN
tradadadam!
[start outro] :P
elo, mam do ciebie pytania,
Dlaczego z przymusu,
czy to czasem nie jest troche wziete z hobbita?
Ujdzie
W ogóle nie powinno być : "znanym Ci"; "znanych Ci" itp. Po prostu "znanym jako Anglia".